Są spragnieni przepięknych krajobrazów i obcowania z naturą. Z roku na rok coraz więcej osób jeździ w góry. Szlaki są pełne turystów, którzy oprócz wędrowania muszą też gdzieś jeść i spać. I o ile ta pierwsza potrzeba może być spełniona w praktycznie każdym schronisku, to już z drugą, sprawa nie jest aż tak oczywista.

Przychodzi turysta do schroniska…

Długie weekendy, święta i popularne terminy cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów, którzy dużo wcześniej rezerwują miejsca noclegowe. Najpopularniejsze schroniska są czasem tak oblężone, że dokonują rezerwacji na wiele miesięcy z góry.

Jeśli przychodzisz prosto ze szlaku, bez rezerwacji i uda ci się dostać nocleg w schronisku, to znaczy, że masz wyjątkowe szczęście. Natomiast jeśli go nie masz, musisz skorzystać z alternatywnych form noclegu.

Gleba

Większość schronisk udostępnia tzw. “glebę”, czyli możliwość przenocowania pod dachem, na podłodze, zazwyczaj w świetlicy lub innym miejscu. Jest kilka zasad spania na glebie:


  • Schronisko udostępnia glebę wyłącznie w przypadku wyczerpania miejsc noclegowych na łóżkach
  • Możliwość spania na glebie zostaje udostępniona jeśli turysta nie może dotrzeć do innego obiektu noclegowego (późna pora, trudne warunki atmosferyczne)
  • Nie ma możliwości rezerwacji “gleby” - kto pierwszy, ten lepszy
  • Zależnie od warunków - możliwość skorzystania z noclegu istnieje dopiero, gdy pomieszczenie przestaje pełnić swą podstawową funkcję (np. jadalnia czy świetlica)
  • Gleba jest płatna, choć zazwyczaj w cenie najtańszego noclegu w danym obiekcie
  • Niektóre schroniska ze względu na przepisy przeciwpożarowe nie mogą udostępniać tej formy noclegu.
  • Ze względu na obecność dużych lub zorganizowanych grup, schroniska mogą okresowo zawieszać możliwość spania na glebie.

Namiot

Niektóre schroniska mogą udostępnić miejsce na rozbicie małego namiotu w bezpośrednim sąsiedztwie schroniska. Warto się jednak upewnić, czy schronisko, do którego się udajesz ma takie możliwości. I zaopatrz się w lekki namiot, który można łatwo rozłożyć, nawet w trudnych warunkach pogodowych.

Nocleg pod chmurką

Jeśli posiadasz hamak lub bivibag, materac i śpiwór, możesz przenocować pod chmurką. Czy to w pobliżu schroniska (taras, balkon) czy odrobinę dalej. Sprawdź czy nie znajdujesz się na terenie parku narodowego, gdzie taki nocleg nie jest dozwolony.

Gdzie spać w górach?
Gdzie spać w górach?

Wiata

Na szlakach nie brakuje punktów wypoczynkowych. Najczęściej są to wiaty i inne zadaszone miejsca, mniej lub bardziej osłaniające od warunków zewnętrznych. O ile lokalne przepisy tego nie zabraniają, możesz w nich awaryjnie przenocować. Wystarczy posiadać materac i śpiwór. W takich miejscach znajdują się śmietniki z resztkami pożywienia, co oznacza, że w nocy mogą pojawić się w okolicy dzikie zwierzęta szukające łatwego łupu. Sprawdź na jakie zwierzęta możesz natrafić. Śpiąc w wiacie posprzątaj po sobie. Jeśli zastałeś bałagan - posprzątaj jeszcze przed skorzystaniem z noclegu.

Gdzie spać w górach?
Gdzie spać w górach?

Sprzęt

W większości sklepów turystycznych można zakupić cały potrzebny sprzęt. Wybór może być jednak trudny, ponieważ istnieje kilkanaście typów materacy, karimat, namiotów i śpiworów. Przy wyborze, zwróć uwagą na wagę i gabaryty oraz na porę roku. Sprzęt biwakowy dzielimy na letni i zimowy. Tendencja light&fast zawładnęła całym ekwipunkiem. Zacznijmy od pierwszego elementu, czyli podłoża. Zależy nam na wygodnym legowisku, ale również odpowiedniej separacji wilgoci i temperatury.

Do wyboru mamy materace dmuchane lub samopompujące. Ich konstrukcja i zasada działania jest praktycznie taka sama, a jedyną różnicą jest to, że samopompa poprzez zwolnienie zaworku napełnia się samoistnie. Oba rozwiązania, w zależności od klasyfikacji na materace letnie i zimowe, gwarantują nam komfort termiczny przez izolowanie od podłoża. Letnie będą cieńsze, z zakresem temperatur do około plus 5 stopni. Zimowe są zdecydowanie grubsze i cięższe, ale pozwalające na spanie bezpośrednio na śniegu. Kolejnym kryterium jest nasza wygoda. Droższe materace wyposażone są w odpowiednie komory powietrzne, tak ułożone, że pomimo spartańskich warunków podczas biwaku, poczujemy się jak w wygodnym łóżku.

Mniej komfortowym rozwiązaniem jest klasyczna karimata. Tu oczywiście nadal podział jak w materacach, zasada grubości również obowiązuje, jednak zdecydowana większość turystów wybiera grubsze rozwiązania. Naturalnie szukają miękkiego podłoża. Karimata z racji swojej konstrukcji stanowi jedynie namiastkę komfortu jaki daje dobry komorowy materac. Plusem jest na pewno jej niewielka waga.

Co zrobić, gdy na szlaku nie ma zadaszonych wiat, a warunki nie pozwalają na spanie “pod chmurką”? Rozwiązaniem mogą być płachty biwakowe, które są po prostu sporym kawałkiem materiału wodoodpornego. Konstrukcja pozwala na rozciągnięcie go pomiędzy drzewami, ułożenie w formie namiotu, gdzie masztami mogą być nasze kije trekkingowe. W słoneczne dni możemy schronić się w cieniu, w deszczowe stanowić będą nasz “dach” nad głową. Bardziej ekstremalnym, a zarazem minimalistycznym rozwiązaniem są bvibagi. To nic innego jak pokrowiec na śpiwór, który ma nas osłonić od warunków zewnętrznych, chroniąc nasz śpiwór od wody i wiatru.

Oczywiście najłatwiejszym i najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest namiot. Jednak rozbijanie namiotów w parkach narodowych jest zabronione, tak samo jak spanie na “dziko” w lasach. Pozostają nam więc tylko miejsca wyznaczone, których przy szlakach turystycznych jest naprawdę mało. Jeśli chodzi o aspekty techniczne, namiot to również konstrukcja w wersji lato i zima. Bardzo ważna jest również waga, którą na pewno odczujemy na naszych plecach oraz parametry namiotu.

Śpiwory-tu zawsze najważniejszym kryterium jest temperatura w jakiej chcemy spać. Nie wdając się w szczegóły wypełnień czy konstrukcji, a jedynie zaakcentowania termiki. Nie sztuką jest się przegrzać, nie sztuką jest zmarznąć, sztuką jest wyspać się tak, aby kolejny dzień dał nam radość z wycieczki. I tego wam właśnie życzymy - samych udanych wypraw i odkrywania zalet biwakowania na szlaku.

Pisząc artykuły staramy się ze wszystkich sił, by były jak najbardziej kompletne i aktualne. Nic nie zastąpi jednak Waszego doświadczenia i uważnych oczu. Jeśli czytając ten artykuł zauważyłeś(aś) jakiś błąd, nie zgadzasz się z tym co napisaliśmy lub po prostu chcesz coś dodać od siebie - napisz nam o tym. Wszystkie nadesłane wiadomości czytamy z uwagą i odpowiednio reagujemy.
Wybrane uwagi lub komentarze mogą zostać opublikowane pod artykułem.

Mati Górek

Od 12 lat w branży outdoorowej. Zakochany w górach, deptając szlaki Karkonoskie. Zawodowo właściciel sklepu górskiego avalanche

Marcin Tintoski

Na szlakach od dwunastego roku życia. Zaczynał, gdy sprzęt się szyło na maszynie babci. Bez gór życie nie ma smaku ani koloru.


0 Komentarzy

    Zapisz się do naszego newslettera

    Odbieraj nowości, artykuły i powiadomienia wprost do swojej skrzynki email. Konkursy i specjalne oferty tylko dla subskrybentów.