Początkującym wędrowcom mogą się wydawać nieco dziwne. Tymczasem są używane od kilkuset lat. Mowa o rakietach śnieżnych, czyli sprzęcie, który pozwala na swobodne i bezpieczne chodzenie po śniegu.

Pierwotnie rakiet śnieżnych używano głównie podczas polowań. Później zawędrowały do Skandynawii, gdzie ze względu na duże odległości i długie zimy, ewoluowały do postaci przypominającej dzisiejsze narty. Poruszano się na nich ślizgiem i śmiało można chyba stwierdzić, że były prototypem nart biegowych.

Jeszcze dekadę temu na hasło rakiety śnieżne, oczami wyobraźni widzieliśmy traperów wędrujących po kanadyjskiej dziczy do współczesnej Europy Zachodniej. I właśnie stamtąd one dotarły. W XVII wieku zainteresowali się nimi Francuzi, a że przypominały rakietę do tenisa, to uzyskały nazwę "raqettes".

Obecnie rakiety śnieżne w niczym nie przypominają tych pierwotnych. Dzisiejsze karple są wyposażone w kolce, zęby i noże, robione z lekkiego tworzywa sztucznego, a wszystko to dla wygody i bezpieczeństwa użytkownika. Zakładamy je na buty trekkingowe, poprzez specjalne wiązania i możemy cieszyć się z eksplorowania dotychczas całkowicie niedostępnych zimą szlaków, na których pokrywa śnieżna stanowiła barierę.

Rakiety można kupić niemal w każdym sklepie outdoorowym, a wybór jest naprawdę duży.

Jak dobrać rakiety - znaczenie mają wzrost, waga i płeć. Kobiety mają zazwyczaj węższe ustawienie nóg niż mężczyźni, więc za szeroka rakieta może powodować ciągły ból bioder, węższa będzie wygodniejsza. Producent nieprzypadkowo podaje dedykowaną wagę użytkownika, chodzi nie tylko o wyporność, ale również o wytrzymałość sprzętu. Większość rakiet śnieżnych przyjmuje standardowo but do rozmiaru 48-49, ale zdarzają się też takie do ponad 50.

Kolejną ważną sprawą przy wyborze rakiet jest kwestia gdzie chcemy wędrować i jak nachylone są zbocza gór. Jeśli górki są łagodne i bez stromych podejść, to noże boczne, potocznie zwane harszlami nie są potrzebne.


Należy zaznaczyć, że lekka osoba nie zniszczy tanich rakiet, ale cięższa już tak. Osoby ważące więcej muszą się liczyć z większym wydatkiem, bo kupowanie taniego sprzętu lub źle dobranego w kwestii wagi to złudne oszczędności.

Kupując rakiety śnieżne na zimowe wędrówki, warto nabyć również raczki lub półraczki oraz pomyśleć o sposobie przytraczania rakiet do plecaka. Duża powierzchnia rakiet może stanowić kłopot dla plecaków bez dodatkowych specjalnych mocowań. Rakiety śnieżne mają nam pomagać poruszać się po głębokim śniegu, ale kiedy trafimy na szlak udeptany i oblodzony, to stają się balastem.

Pamiętaj, że długotrwała wędrówka w rakietach po twardym podłożu nie jest dobra dla stawów, a najmocniej ucierpią kolana. Dodatkowo to co od razu “zaboli” to uszkodzenie sprzętu - łamie się oś i psują zęby atakujące.

Przed zakupem warto dokładnie obejrzeć rakiety od dołu, w co są wyposażone. Najlżejsze rakiety mają tylko kolce i w niezbyt stromych górach na ogół wystarczają. Określ w sklepie gdzie najczęściej będziesz się poruszać, w ten sposób unikniesz niepotrzebnych błędów przy wyborze.

Pisząc artykuły staramy się ze wszystkich sił, by były jak najbardziej kompletne i aktualne. Nic nie zastąpi jednak Waszego doświadczenia i uważnych oczu. Jeśli czytając ten artykuł zauważyłeś(aś) jakiś błąd, nie zgadzasz się z tym co napisaliśmy lub po prostu chcesz coś dodać od siebie - napisz nam o tym. Wszystkie nadesłane wiadomości czytamy z uwagą i odpowiednio reagujemy.
Wybrane uwagi lub komentarze mogą zostać opublikowane pod artykułem.

Patrycja Ościak

Przewodnik górski sudecki, od podnad 6 lat średnio 40 dni rocznie na zimowym szlaku z grupami. Od 2007 roku licencjonowany instruktor Nordic Snowshoeing (Nordic Walking na rakietach)


0 Komentarzy

Zapisz się do naszego newslettera

Odbieraj nowości, artykuły i powiadomienia wprost do swojej skrzynki email. Konkursy i specjalne oferty tylko dla subskrybentów.